AWPL-ZChR: jak smakuje gorycz porażki

Komentarze IEŚ 285 (188/2020) Publication date: 2020-11-16 ies-komentarze-285-188-2020.pdf Litwa, AWPL, wybory, mniejszość polska
Abstrakt

Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR), która podczas ostatnich wyborów parlamentarnych na Litwie uzyskała jedynie 4,8% poparcia, złożyła skargę dotyczącą rażących naruszeń procedury wyborczej do Sejmu. Główna Komisja Wyborcza na Litwie odrzuciła skargę, jednak AWPL-ZChR ponownie odwołała się do Sejmu i prezydenta. Wydaje się, że kwestionowanie rezultatu wyborów przez AWPL-ZChR motywowane jest frustracją jej członków z powodu nieprzekroczenia progu wyborczego. Spadek poparcia dla partii jest rezultatem rozliczenia jej przez wyborców z dotychczasowej działalności, w szczególności braku realizacji postulatów mniejszości. Wyniki wyborów mogą również wskazywać na kształtowanie się wśród Polaków na Litwie nowego typu wyborcy.

Skarga AWPL-ZChR. Zgodnie z art. 86 Ordynacji wyborczej do Sejmu w ciągu 24 godzin po zatwierdzeniu ostatecznych wyniki wyborów przez Główną Komisję Wyborczą partie, które zgłosiły kandydatów na posłów, mogą zgłosić skargę w sprawie poważnych naruszeń wyborczych. Ponadto partie mogą się odwołać również do Sejmu lub prezydenta Litwy. Na tej podstawie obie instytucje mogą w ciągu 48 godzin zwrócić się do Sądu Konstytucyjnego z wnioskiem o ocenę naruszenia procedury wyborczej. W przypadku stwierdzenia, że ​​naruszenia były poważne i miały istotny wpływ na wyniki wyborów, Sejm może podjąć decyzję o unieważnieniu wyników lub ustaleniu rzeczywistych wyników wyborów.

W połowie października AWPL-ZChR złożyła skargę do Głównej Komisji Wyborczej w związku z nieprawidłowościami podczas wyborów do Sejmu w wielomandatowym okręgu wyborczym[1]. Ponieważ Główna Komisja Wyborcza odrzuciła wniosek, AWPL-ZChR zaapelowała do Sejmu i prezydenta o wystąpienie do Sądu Konstytucyjnego. Prezydent ostatecznie wniosek odrzucił, bowiem jego zdaniem partia nie przedstawiła uzasadnionych argumentów świadczących o tym, że podczas organizacji wyborów doszło do poważnych naruszeń ordynacji wyborczej. Powodem skargi była negatywna kampania „Żegnaj Voldemorcie” („Viso gero, Voldemortai”), prowadzona przez znanego prezentera telewizyjnego Andriusa Tapinasa (Laisvės TV) na portalu społecznościowym Facebook. Kampania skierowana była przeciwko liderowi partii Waldemarowi Tomaszewskiemu i miała wzywać do aktywnego udziału obywateli w wyborach w celu zmniejszenia odsetka głosów oddanych na AWPL-ZChR w skali kraju, a tym samym zapobieżenia wejściu AWPL-ZChR do Sejmu. Dodatkowo na portalu zachęcano do finansowego wspierania inicjatywy, co mogło budzić podejrzenia o naruszenie zasad finansowania kampanii wyborczych, regulujących kwestie prowadzenia agitacji i reklam politycznych podczas wyborów.

Ocena nieprawidłowości. Po zapoznaniu się ze sprawą Główna Komisja Wyborcza uznała, że inicjatywa Tapinasa była negatywną kampanią prowadzoną przeciwko AWPL-ZChR, jednak nie stwierdziła naruszeń. W jej ocenie inicjatywa nie była kampanią polityczną i nie podlegała przepisom ustawy o finansowaniu i kontroli finansowania kampanii politycznych. Ponadto Komisja stwierdziła, że mimo negatywnej kampanii, nie odnotowano znaczącego wzrostu frekwencji wyborczej podczas wyborów, a liczba nieważnych kart do głosowania spadła. Postanowiono jednak zwrócić się do Sejmu o rozważenie potrzeby uregulowania udziału osób trzecich w kampanii politycznej w kwestii źródeł finansowania, kontroli i ewentualnego limitu wydatków. Dodatkowo sprawą miała zająć się Komisja Etyki Informacji Publicznej w celu oceny, czy Andrius Tapinas nie naruszył kodeksu etycznego.

O ile skarga AWPL-ZChR kwestionująca wyniki wyborów mogła być postrzegana przez pryzmat frustracji jej członków z powodu nieprzekroczenia progu wyborczego, o tyle w trakcie jej rozpatrywania doszło de facto do naruszenia procedur wyborczych. W odpowiedzi na skargę marszałek Sejmu Viktoras Pranckietis oświadczył, że nie złoży wniosku do Sądu Konstytucyjnego, co w opinii konstytucjonalistów było naruszeniem prawa wyborczego (w rezultacie Sąd Konstytucyjny nie otrzymał skargi w ciągu ustawowych 48 godzin po ogłoszeniu wyników wyborów przez Główną Komisję Wyborczą). Ustawa bowiem nakazuje, aby Sejm rozważył kwestię i zdecydował, czy złożyć wniosek do Sądu Konstytucyjnego. Ponieważ sam marszałek Sejmu nie może o tym jednostronnie postanowić, w tym przypadku nie wypełnił on obowiązków przewidzianych ustawą. Po ujawnieniu nieprawidłowości Sejm większością głosów zgodził się skierować skargę AWPL-ZChR do Sądu Konstytucyjnego. Obecnie sprawa jest w toku.

Spadek poparcia dla AWPL-ZChR. AWPL-ZChR może być rozczarowana rezultatami wyborów – ostatecznie jedynie trzech jej przedstawicieli weszło do Sejmu z jednomandatowych okręgów wyborczych, co oznacza spadek w porównaniu do ośmiu mandatów uzyskanych w wyborach w 2016 r. Na Wileńszczyźnie partia straciła znaczną część głosów w porównaniu z poprzednimi wyborami parlamentarnymi – w największym stopniu w Wilnie (o 27%), w mniejszym w rejonie święciańskim (o 7%). Oznacza to odpływ około 12,6 tys. wyborców w ciągu ostatnich 4 lat w tym regionie. Wydaje się, że na spadek poparcia dla AWPL-ZChR mogły wpłynąć następujące czynniki:

1. Mała efektywność w realizacji interesów Polaków na Litwie. Mimo że partia kilkukrotnie była częścią koalicji rządzącej, nie udało się jej zrealizować najważniejszych postulatów mniejszości, w tym ustawy o mniejszościach narodowych na Litwie. Dodatkowo w ostatnim czasie partia usunęła z agendy wyborczej kwestie mniejszości, co miało zapewnić poparcie również wyborców litewskich.

2. Stosunek AWPL-ZChR, w szczególności liderów partii, Waldemara Tomaszewskiego i Zbigniewa Jedzińskiego, do sytuacji na Białorusi, a w szerszym kontekście – działania mające na celu przyciągnięcie do partii mniejszości rosyjskiej. Niższe niż oczekiwano noty kandydatów otwierających listy AWPL-ZChR, Zbigniewa Jedzińskiego i Iriny Rozowej, krytykujących protesty na Białorusi i sprzyjających mediom prokremlowskim, świadczą o tym, że wyborcy nie podzielają tego typu opinii.

3. Kwestie mniejszości (m.in. pisownia imion i nazwisk w języku narodowym) poruszane przez innych kandydatów, w tym Ewelinę Dobrowolską (Partia Wolności), które mają szanse znaleźć się na wokandzie prac sejmowych w najbliższej przyszłości.

4. Mandat Waldemara Tomaszewskiego w Parlamencie Europejskim. Sytuacja ta powoduje, że Tomaszewski nie jest bezpośrednim uczestnikiem bieżących wydarzeń na Litwie, a jego uwaga koncentruje się na sprawach europejskich, kosztem spraw polskiej mniejszości.

5. Zmieniający się skład etniczny i demograficzny Wileńszczyzny, w szczególności odpływ mieszkańców ze wsi do miast, m.in. znaczący spadek poparcia dla AWPL-ZChR w rejonie solecznickim i trockim (odpowiednio o 18% i o 20%). Dobre wyniki Partii Wolności i Partii Pracy świadczą o tym, że część Polaków mogła oddać na nie swój głos (wysokie poparcie dla Eweliny Dobrowolskiej wśród wyborców w Wilnie, Kownie i za granicą może wskazywać na tworzenie się miejskiego elektoratu wśród Polaków na Litwie).

6. Polacy przestają głosować z klucza etnicznego (w myśl zasady „Polacy głosują na Polaków”). Może mieć to związek z kształtowaniem się nowego typu polskiego wyborcy na Litwie – bardziej liberalnego, otwartego, prozachodniego, z dobrą znajomością języka litewskiego i zintegrowanego ze środowiskiem litewskim, ale świadomego własnych korzeni i tożsamości narodowej. Mimo że obecnie elektorat ten jest niewielki, widoczna jest zmiana pokoleniowa i społeczna.

Wnioski. Spadek poparcia dla AWPL-ZChR nie musi oznaczać, że interesy polskiej mniejszości na Litwie nie będą realizowane. Dotychczasowe miejsce AWPL-ZChR mogą zająć partie ogólnolitewskie, których członkami są Polacy i dla których istotne są pisownia w języku narodowym oraz szkolnictwo polskie. Zmiana przepisów dotyczących pisowni nazwisk staje się ważna nie tylko dla przedstawicieli mniejszości, ale również dla samych Litwinów będących w związkach małżeńskich z cudzoziemcami oraz dla ich dzieci. W tym przypadku zmianą przepisów w największym stopniu zainteresowany powinien być rząd litewski. Kwestie te uzyskałyby wówczas – oprócz wymiaru polsko-litewskiego – również wymiar wewnątrzlitewski. Wyniki wyborów parlamentarnych na Litwie mogą być także impulsem dla samej AWPL-ZChR. W dalszym ciągu ma ona mocną pozycję w samorządach, ale może wyciągnąć wnioski z przegranej i przekształcić się w ugrupowanie spełniające oczekiwania wyborców i uwzględniające w większym stopniu interesy Polaków na Litwie.

------------------------------------

[1] W tym samym czasie partia zwróciła się o unieważnienie wyborów do Sejmu w jednomandatowym okręgu Ponary-Grzegorzewo, w którym udokumentowano nieścisłości w procedurze liczenia głosów.