Analityk Instytutu Europy Środkowej, Michał Paszkowski, był gościem porannej audycji w TOK FM, gdzie komentował zjawisko tzw. „turystyki paliwowej” na Słowację.
Ekspert zwrócił uwagę, że ceny paliw na Słowacji należą obecnie do najniższych w Unii Europejskiej. W połączeniu z wyższymi kosztami paliw w Polsce oraz Niemczech powoduje to wzrost liczby kierowców przekraczających granicę w celu zatankowania samochodu.
W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie zagranicznych klientów, rząd Słowacji zdecydował się na wprowadzenie czasowych ograniczeń w sprzedaży paliw. Od 19 marca, na okres 30 dni, obowiązują limity dla kierowców zagranicznych. Każdy pojazd może zatankować jedynie pełny bak oraz dodatkowo jeden kanister o pojemności maksymalnie 10 litrów, przy czym łączna wartość zakupu nie może przekroczyć 400 euro.
Dodatkowo wprowadzono zróżnicowanie cen paliw dla cudzoziemców. Będą one ustalane na podstawie średnich poziomów cen obowiązujących w Czechach, Polsce oraz Austrii.
W ocenie Michała Paszkowskiego działania te mają na celu ograniczenie zjawiska turystyki paliwowej oraz stabilizację krajowego rynku paliw.
Słowacja ogranicza sprzedaż paliw dla cudzoziemców. Komentarz analityka IEŚ