Zespół Europy Wschodniej
19 października 2021

Komentarze IEŚ 457 (154/2021)

Niepasujący element układanki politycznej. Odwołanie przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy

Niepasujący element układanki politycznej. Odwołanie przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy

ISSN: 2657-6996
Komentarze IEŚ 457
Wydawca: Instytut Europy Środkowej

7 października 2021 r. deputowani parlamentu Ukrainy podjęli decyzję o dymisji przewodniczącego Dmytra Razumkowa, który pełnił tę funkcję od 29 sierpnia 2019 r. (zastąpił Andrija Parubija). Obecni na sali plenarnej przedstawiciele partii rządzącej Sługa Narodu (215 osób) poparli odwołanie, którego powodem było m.in. niezadowolenie Wołodymyra Zełenskiego z postawy Razumkowa, a także nielojalność przewodniczącego wobec Sługi Narodu. Dla Razumkowa dymisja nie była zaskoczeniem. Przewodniczący otwarcie mówił o takiej możliwości, jak również o potencjalnej próbie pozbawienia go mandatu deputowanego. Realnym powodem zmiany na stanowisku może być kolejny okres „turboreżimu” w pracy parlamentu. Będzie on wymagał nie tylko intensywnej pracy deputowanych, ale także zdyscyplinowanego przewodniczącego, lojalnego wobec prezydenta i partii, gdyż czas i tempo nie będą sprzymierzeńcami realizacji planu transformacji państwa.

Przyczyny odwołania. Przyczyn odwołania Dmytra Razumkowa jest kilka. Przede wszystkim – narastające nieporozumienia między prezydentem Wołodymyrem Zełenskim a przewodniczącym Rady Najwyższej, który podczas kampanii wyborczej (pełniąc funkcję rzecznika prasowego sztabu wyborczego) i po wyborach prezydenckich był jednym z najbliższych współpracowników i doradców prezydenta. Od 2019 r. Razumkow był przewodniczącym partii Sługa Narodu, odpowiadał także za wizerunek partii podczas wyborów parlamentarnych 2019 r., zajmując pozycję lidera partyjnej listy wyborczej.

Przyczyną nieporozumień oraz słabnącego zaufania między oboma politykami były różnice poglądów oraz otwarte przeciwstawianie się Razumkowa inicjatywom podejmowanym przez Zełenskiego i jego partię, szczególnie w ostatnim roku. Prezydent podkreślał, że w pracy przewodniczącego przeszkadzają mu „inne niż u 73% wyborców” poglądy polityczne. Rozbieżności i konflikty dotyczyły zarówno relacji służbowych, jak i personalnych. Pomimo bliskiej współpracy, Razumkow podkreślał, że nigdy nie był przyjacielem prezydenta Zełenskiego.

Kolejnym powodem było stanowisko Razumkowa, rozbieżne ze stanowiskiem zajmowanym przez przedstawicieli Sługi Narodu, co hamowało prace w parlamencie. Jak podkreślał Zełenski, partia ma „milion pytań” do przewodniczącego, którego działania nie są zgodne z programem partii, oraz uważa, że nie jest on członkiem partyjnego zespołu. Wśród zarzutów pojawiły się wątpliwości co do „gry zespołowej” przewodniczącego, jego retoryki oraz „profesjonalnego stosunku do narodu”. Deputowany Mykoła Tyszczenko wśród przyczyn nieporozumień wskazał także „manipulacje co do postępowania zgodnie z regulacjami prawnymi”, nawiązując w szczególności do podważenia przez Razumkowa zgodności ustawy o oligarchach (przegłosowanej 279 głosami posłów Sługi Narodu 23 września 2021 r.) z Konstytucją Ukrainy oraz skierowania jej do Komisji Weneckiej. Nie bez znaczenia są ambicje Razumkowa, który chciałby działać jako samodzielny polityk w kolejnych kadencjach Rady Najwyższej, a nawet jego prawdopodobny start w kolejnych wyborach prezydenckich w roli kontrkandydata starającego się o drugą kadencję Zełenskiego.

Razumkow cieszy się rozpoznawalnością medialną i zaufaniem przyszłych wyborców, a jego stanowisko jako szefa parlamentu było odbierane jako wyważone, przemyślane, pozbawione jakichkolwiek wpływów. Swoją rozpoznawalność zawdzięcza częstym występom w mediach podczas kampanii prezydenckiej Zełenskiego oraz zdolnościom formułowania klarownych wypowiedzi i komentarzy politycznych. Jednym ze skutków dymisji Razumkowa będzie zmniejszony dostęp do zasobów niezbędnych do budowania zaplecza i zespołu do własnej gry politycznej.

Według samego Razumkowa przyczyną dymisji było otwarte wskazywanie przez niego błędów politycznych jego kolegów, a także odmienny system wartości, na których buduje się zespół mający na celu pracę na rzecz państwa (a nie dla dobra partii). Stosunki z prezydentem w ostatnim roku miały charakter inercyjny, a wspólne polityczne istnienie w przyszłości stało się niemożliwe.

Proces odwołania. Pierwsze doniesienia medialne o potencjalnej zmianie przewodniczącego Rady Najwyższej pojawiły się już w lutym 2021 r., po tym jak Razumkow wyraził sprzeciw dotyczący wprowadzenia sankcji wobec oligarchy Wiktora Medwedczuka i przedsiębiorcy Tarasa Kozaka (blokada kanałów telewizyjnych, zob. „Komentarze IEŚ”, nr 331). Decyzję o zmianie przewodniczącego Zełenski podjął już na początku roku, choć formalnie proces dymisji rozpoczął się dopiero w październiku. W dniach 1-3 października 2021 r. deputowani Sługi Narodu przebywali na spotkaniu wyjazdowym w Truskawcu. Co prawda, oficjalnie było ono poświęcone pracom nad priorytetami Planu transformacji państwa na lata 2021-2023, jednak kwestia Razumkowa również była rozpatrywana. Podczas spotkania zebrano ponad 150 podpisów za odwołaniem przewodniczącego. Prezydent Zełenski rozmawiał prywatnie z parlamentarzystami, którzy mieli wątpliwości co do konieczności dymisji.

Razumkow, który do Truskawca nie został zaproszony, zaproponował członkom Sługi Narodu spotkanie w parlamencie w dniu 4 października, deklarując gotowość udzielenia odpowiedzi na pytania dotyczące swojej pracy. Jednak propozycja ta nie została przyjęta. Decyzja o dymisji zapadła, wiceprzewodniczący Rady Najwyższej podsumował prace nad wykonaniem programu prezydenta Zełenskiego, a premier Denys Szmyhal zapowiedział plany na najbliższy rok. 4 października parlament rozpoczął proces dymisji na wniosek przewodniczącego frakcji parlamentarnej Sługa Narodu – Dawida Arachamiji. Na posiedzeniu plenarnym 5 października Rusłan Stefanczuk poddał pod głosowanie propozycję (frakcji Sługa Narodu, grup Zaufanie i Za Przyszłość) zawieszenia Dmytra Razumkowa w prowadzeniu posiedzeń parlamentarnych na dwa dni oraz umieszczenia w porządku obrad VI sesji Rady sprawy odwołania Razumkowa ze stanowiska przewodniczącego parlamentu Ukrainy i rozpatrzenia tej sprawy 7 października. Sesji plenarnej dotyczącej odwołania Razumkowa przewodniczył Danyło Hetmancew ze Sługi Narodu. Parlamentarzyści przegłosowali dymisję 284 głosami, w tym 215 głosów przedstawicieli Sługi Narodu, 20 – Batkiwszczyny, 18 – Dowiry (Zaufanie), 19 – Za Przyszłość, 6 – Głosu, 6 – pozafrakcyjnych.

Deputowani pożegnali opuszczającego salę plenarną Razumkowa oklaskami. Partie opozycyjne szczególnie podkreślały rolę przewodniczącego w „zachowaniu parlamentaryzmu” w państwie. Iryna Heraszczenko z Europejskiej Solidarności skomentowała proces odwołania Razumkowa jako „pogrzeb demokracji” i „rujnowanie parlamentaryzmu” oraz powrót Ukrainy do czasów Wiktora Janukowycza.

Następca Razumkowa. Na posiedzeniu plenarnym 7 października Rada Najwyższa nie dokonała wyboru nowego przewodniczącego. Dzień później zostały zaprezentowane sylwetki pięciu potencjalnych następców Razumkowa: Rusłana Stefanczuka (Sługa Narodu), Jarosława Żełezniaka (Głos), Jany Zinkiewicz (Europejska Solidarność), Geo Lerosa (wykluczony ze Sługi Narodu, niezrzeszony) i Ołeksija Honczarenki (kandydata niezrzeszonego). Decyzją Rady Najwyższej (261 głosów „za”) miejsce Razumkowa zajął jego dotychczasowy zastępca – Rusłan Stefanczuk. Nowy przewodniczący to osoba z najbliższego otoczenia prezydenta, której relacje towarzyskie z Zełenskim sięgają lat 90., kiedy wspólnie brali udział w programie kabaretowym KWN (Klub Wesołych i Zaradnych). W 2018 r. Stefanczuk dołączył do ekipy Zełenskiego, w latach 2019-2021 był doradcą prezydenta, jego przedstawicielem w Radzie Najwyższej. Jest postrzegany przez deputowanych ze Sługi Narodu jako dobry gracz zespołowy z niedługą karierą polityczną, naukowiec z tytułem profesora oraz solidnym doświadczeniem i dorobkiem w dziedzinie prawa, który nie posiada szczególnych ambicji politycznych, a rozwój jego kariery politycznej bez wsparcia partii byłby raczej niemożliwy. Był on inicjatorem m.in. ustawy wprowadzającej odpowiedzialność karną za tzw. głosowanie na dwie ręce, czyli głosowanie zamiast parlamentarzysty nieobecnego na sali plenarnej, oraz autorem poprawek do projektu ustawy o otwarciu rynku ziemi na Ukrainie (ich rozpatrzenie opóźniało proces przyjęcia ustawy). Biorąc pod uwagę rządową wizję strategii rozwoju gospodarki i sfery społecznej oraz zapowiedzi premiera Denysa Szmyhala, w najbliższym roku Rada Najwyższa będzie pracować w tzw. „turboreżimie” ze względu na planowane przygotowanie ponad 350 projektów ustaw reformujących państwo. W takim „turbotempie” Stefanczuk, który jest „człowiekiem Zełenskiego”, będzie skłonny do pracy zgodnie z linią partyjną Sługi Narodu.

Wnioski. Decyzja o odwołaniu Razumkowa, który w układance politycznej prezydenta Zełenskiego okazał się elementem niepasującym, ma być sygnałem tego, że partia wciąż pozostaje solidnym zapleczem politycznym prezydenta w realizacji jego programu. Może to być także posunięcie rozpoczynające kampanię wyborczą Zełenskiego, który co prawda nie wypowiada się jednoznacznie na temat reelekcji, jednak z powodu spadającego poparcia musi zadbać o wizerunek własny i Sługi Narodu. Dymisja Razumkowa, który myśli i działa niezgodnie z programem partii, ma być dowodem na to, że prezydent Zełenski doskonale panuje nad pracami parlamentarnymi, a każda przeszkoda, która destabilizuje sprawne funkcjonowanie parlamentu, zostanie usunięta. Wołodymyr Zełenski, który jest coraz bardziej pewny siebie i stanowczy w działaniach politycznych, coraz mniej będzie akceptował punkt widzenia odmienny od własnego. Powołanie Rusłana Stefanczuka wskazuje na taktykę wyboru na przewodniczącego osoby, która nie będzie utrudniała prezydentowi realizacji obietnic wyborczych danych „73% wyborców”, którzy oddali na niego głosy. Biorąc pod uwagę fakt, że prezydent już prawie pół kadencji ma za sobą, a wciąż duża część jego obietnic wyborczych nie została zrealizowana, Zełenski potrzebuje ludzi, którzy nie będą sprzeciwiać się „turboreżimowi” w pracach Rady Najwyższej. Parlament na czele ze Stefanczukiem będzie najprawdopodobniej dążył do przyjęcia wielu ustaw bez odpowiedniego skonsultowania i uwzględnienia sprzeciwu ze strony opozycji.

Udostępnij