Węgry wezwały dziesięciu dyplomatów ambasady Federacji Rosyjskiej w Budapeszcie do opuszczenia kraju. Według wicepremier i minister spraw zagranicznych Anity Orbán osoby te miały prowadzić działalność niezgodną ze statusem dyplomatycznym. Wydalenie rosyjskich dyplomatów może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Węgier, głównie w wymiarze energetycznym oraz w związku z ryzykiem intensyfikacji wojny hybrydowej. Decyzja węgierskiego MSZ potwierdza zwrot w relacjach węgiersko-rosyjskich oraz ma przyczynić się do odbudowy zaufania wśród służb kontrwywiadowczych NATO.
Kontekst wydalenia. Bezprecedensową decyzję, zarówno ze względu na jej podjęcie, jak i liczbę objętych nią dyplomatów, Anita Orbán uzasadniła ochroną bezpieczeństwa i suwerenności Węgier. W oświadczeniu minister spraw zagranicznych podkreśliła, że wydalenie nie oznacza zerwania stosunków dyplomatycznych z Rosją, a Węgry zamierzają „kontynuować niezbędny dialog, oparty na wzajemnym szacunku i przestrzeganiu zasad”. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ zapowiedziała jednak zdecydowaną reakcję na decyzję Węgier. Żądanie opuszczenia Węgier przez dziesięciu rosyjskich dyplomatów za działalność niezgodną ze statusem dyplomatycznym może oznaczać uznanie tych osób za prowadzące działalność szpiegowską. Według informacji prasowych, podczas kwietniowych wyborów parlamentarnych na Węgrzech część dyplomatów w rosyjskiej placówce – powiązana ze służbami specjalnymi – miała za zadanie manipulować węgierską opinią publiczną w interesie politycznym Federacji Rosyjskiej[1]. Po rosyjskim ataku na Ukrainę w lutym 2022 r. węgierski kontrwywiad przekazał rządowi Viktora Orbána listę rosyjskich dyplomatów kwalifikujących się do wydalenia. Jednak wówczas Węgry nie podjęły takich kroków i utrzymywały kontakty polityczne z Rosją[2].
Komentarz
Wezwanie kilku dyplomatów do wyjazdu z kraju stanowiłaby rodzaj sygnału ostrzegawczego dla Federacji Rosyjskiej. Jednak wskazanie aż dziesięciu osób oznacza, że Węgry dostrzegają poważne rosyjskie zagrożenie w sferze bezpieczeństwa. Oświadczenie wicepremier A. Orbán jest także ważnym elementem polityki zagranicznej Węgier i ma przyczynić się do odbudowy zaufania wśród służb kontrwywiadowczych NATO. Wydalenie dyplomatów stwarzać może ponadto zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Węgier, w tym ze względu na możliwość rozszerzenia na Węgry rosyjskiej wojny hybrydowej, zwłaszcza że prorosyjska postawa poprzedniej koalicji rządowej Fidesz-KDNP mogła ułatwić rosyjskim służbom specjalnym operowanie z Węgier w UE oraz w samych Węgrzech[3]. Nie wiadomo jednak, w jakim terminie dyplomaci mają opuścić Węgry ani czy na miejsce wyjeżdżających przybędą kolejni, a także czy wydalenie pociągnie za sobą ograniczenie personelu ambasady. Istotna pozostaje również kwestia reakcji strony rosyjskiej. Jeśli tamtejszy MSZ podejmie decyzję na zasadzie wzajemności, to funkcjonowanie węgierskiej placówki dyplomatycznej w Moskwie może być utrudnione ze względu na liczebność personelu.
Rosyjskie retorsje mogą skutkować także zakłóceniami w dostawach węglowodorów i to pomimo obowiązywania od 2021 r. 15-letniego kontraktu na dostawy 4,5 mld metrów sześciennych gazu rocznie przez Turkish Stream oraz Nord Stream 1. Niewykluczone zatem, że zapowiadane przez premiera Pétera Magyara zmniejszenie uzależnienia Węgier od rosyjskich surowców do 2035 r. nastąpi wcześniej, co może pociągać za sobą wymierne skutki dla węgierskiej gospodarki oraz gospodarstw domowych. Inny problem to dokończenie rozbudowy elektrowni jądrowej w Paks przez rosyjski Rosatom. Tymczasem według informacji Politico, projekt Paks II o szacunkowej wartości 12,5 mld euro i tak prawdopodobnie nie zostanie zrealizowany w pełni przed 2035 r.[4]
Wydalenie dziesięciu rosyjskich dyplomatów z Budapesztu to kolejny element realizacji nowego paradygmatu w polityce węgierskiego rządu, który w polityce zagranicznej oznacza euroatlantycki zwrot i rezygnację z de facto prorosyjskiej postawy reprezentowanej przez poprzednią koalicję rządzącą („Komentarze IEŚ”, nr 1687). W rezolucji określającej zadania i wytyczne dla delegacji węgierskiej na 81. sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ Rosję uznano za zagrożenie dla Węgier, Europy i porządku globalnego, a także poważne zagrożenie dla mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu[5]. Podczas inauguracyjnego posiedzenia rządu 13 maja 2026 r. premier Péter Magyar, a wcześniej minister spraw zagranicznych Anita Orbán, potępili rosyjski atak dronowy na Zakarpacie, a wicepremier Orbán wezwała do MSZ ambasadora Rosji, co było pierwszym takim przypadkiem na Węgrzech od 2022 r.[6]
[1] W rosyjskiej misji w Budapeszcie służy 47 dyplomatów. Według rosyjskiego portalu śledczego Agenstvo 15 z nich ma udokumentowane powiązania z rosyjskimi służbami specjalnymi, a 6 kolejnych prawdopodobne.
[2] Szabolcs Panyi, dziennikarz śledczy Vsquare, twierdzi, że stosunki węgiersko-rosyjskie charakteryzowały się wówczas wydaleniami przeprowadzanymi rzadko i bez rozgłosu medialnego – por. https://www.facebook.com/panyiszabolcs/posts/elj%C3%B6tt-az-id%C5%91-t%C3%ADz-orosz-diplomat%C3%A1t-utas%C3%ADt-ki-magyarorsz%C3%A1g-k%C3%A9mked%C3%A9s-miattt%C3%BAl-soka/10164836556523498/ [09.09.2026]. Wyjątek stanowiła sprawa odrzucenia przez węgierskie służby kandydatury do pracy dyplomatycznej osoby powiązanej z niemiecko-węgierskim aktywistą medialnym kojarzonym z Fideszem – Georgiem Spöttle, którego kontakty z oficerem rosyjskiego wywiadu wojskowego uznano za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
[3] W 2021 r. rosyjscy hakerzy włamali się do systemu informatycznego węgierskiego MSZ i wewnętrznej poczty elektronicznej resortu. Niewykluczone, że w ten sposób uzyskano dane dotyczące infrastruktury informacyjnej NATO.
[4] Zob. https://www.politico.eu/article/russias-rosatom-expects-more-delays-to-hungary-nuclear-plant-paks-ii-document-shows/ [09.09.2026].
[5] Zob. https://www.magyarkozlony.hu/hivatalos-lapok/cFGRu4Q6lIf30jX8M8RK6a7f82d737232/dokumentumok/abe141fdb292e7f17f541b42449d7c0d461e0404/letoltes [09.09.2026].
[6] W dniu rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, 24 lutego 2022 r., ówczesny minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó podczas spotkania w MSZ poinformował ambasadora Rosji, że Węgry opowiadają się za integralnością terytorialną i niepodległością Ukrainy.
[Fot. Aled Betts/ wikipedia.org]
Robert Rajczyk
IEŚ Brief 17 (17/2026)
Nowy rozdział w stosunkach węgiersko-rosyjskich