Zespół Europy Wschodniej
26 czerwca 2021
and
Komentarze IEŚ 414 (111/2021)

USA, Rosja i NATO: o Ukrainie bez Ukrainy

USA, Rosja i NATO: o Ukrainie bez Ukrainy

and
ISSN: 2657-6996
Komentarze IEŚ 414
Wydawca: Instytut Europy Środkowej
Słowa kluczowe: , , , , , ,

Joe Biden podczas pierwszej zagranicznej podróży odwiedził wiele państw europejskich i spotkał się z wieloma liderami, w tym z Władimirem Putinem. Temat Ukrainy pojawiał się na wszystkich spotkaniach, a w szczególności 14 czerwca 2021 r. na szczycie NATO w Brukseli. Ukrainie, podkreślającej swoje aspiracje do członkostwa w NATO i rozczarowanej brakiem zaproszenia na szczyt, przekazano jasny komunikat: Sojusz dostrzega zagrożenia ze strony Rosji, uwzględnia niepodległość i integralność Ukrainy jako ważny element mapy bezpieczeństwa euroatlantyckiego, ale jednocześnie oczekuje sukcesu szeroko zakrojonych reform wewnętrznych, co jest warunkiem ewentualnej akcesji.

Oczekiwania Ukrainy. Ukraina rozpoczęła współpracę z NATO już na początku lat 90., choć idea członkostwa w Sojuszu cieszyła się bardzo zmiennym poparciem, nie tylko wśród elit politycznych, ale przede wszystkim w społeczeństwie. Po bukareszteńskim szczycie NATO w 2008 r., na którym odmówiono Ukrainie przyznania Planu Działań na rzecz Członkostwa (MAP), idea ta niemal całkiem zeszła na margines, szczególnie po dojściu do władzy prorosyjskiego Wiktora Janukowycza.Dopiero po aneksji Krymu i wybuchu walk na Donbasie Ukraina dokonała jednoznacznego wyboru wektora geopolitycznego, decydując też, że członkostwo w NATO jest celem strategicznym (co wpisano do Konstytucji Ukrainy i Strategii Bezpieczeństwa Narodowego z 2020 r.), a także realnie zacieśniając współpracę i w efekcie uzyskując status członka Programu Rozszerzonych Możliwości. Także w społeczeństwie ukraińskim po raz pierwszy liczba zwolenników wstąpienia do NATO zaczęła przewyższać liczbę przeciwników (zob. „Komentarze IEŚ”, nr 225).

Prezydent Zełenski wielokrotnie podkreślał, że Ukraina oczekuje przyznania MAP i jest gotowa na członkostwo w NATO, tym bardziej że walczy w realnym konflikcie zbrojnym, który jedynie dzięki wsparciu NATO będzie można zakończyć (Zełenski wyraził taką opinię w rozmowie z Jensem Stoltenbergiem). Ukraińscy politycy podkreślali też, że dzięki armii ukraińskiej, relatywnie silnej i doświadczonej bojowo, wzrośnie potencjał militarny NATO. Szczególne nadzieje wiąże się na Ukrainie z prezydenturą Joe Bidena. Oczekuje się, że znający realia wschodnioeuropejskie prezydent będzie bardziej przychylny dla Ukrainy i bardziej stanowczy wobec Rosji („Komentarze IEŚ”, nr 315). 6 maja 2021 r. sekretarz stanu Antony Blinken jako pierwszy przedstawiciel administracji Bidena odwiedził Kijów, co nie tylko na Ukrainie odebrano jako wyraz wsparcia dla niej. Blinken, owszem, podkreślił wagę relacji z Ukrainą, nawiązał do Rosji, ale jednocześnie wskazał na konieczność reform – co nie było pierwszym tego rodzaju sygnałem ze strony USA.

O Ukrainie bez Ukrainy. Przed szczytem NATO prezydent Joe Biden rozmawiał na temat agresywnej polityki Rosji i wspierania Ukrainy podczas dwu- i wielostronnych spotkań z przywódcami państw europejskich – Wielkiej Brytanii, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Szwajcarii, Francji, Włoch. Postulaty Ukrainy zostały przedstawione przez Wołodymyra Zełenskiego w trakcie rozmowy telefonicznej z  Joe Bidenem. Wsparcie dla Ukrainy potwierdzono też podczas spotkania Bukareszteńskiej Dziewiątki (10 maja 2021 r.), na które został zaproszony Joe Biden, a także w deklaracji końcowej szczytu G7 (również z udziałem Joe Bidena), który odbył się w dniach 11-13 czerwca 2021 r.

Po szczycie NATO Joe Biden spotkał się z szefem Rady Europejskiej Charlesem Michelem i przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. 15 czerwca 2021 r. wydano wspólne oświadczenie o  „jedności  w opartym na zasadach podejściu [USA i NATO] wobec Rosji” i „gotowości do stanowczej odpowiedzi na systematyczne szkodliwe działania” Moskwy. Jednocześnie zapowiedziano utrzymanie kanałów komunikacji z Rosją w „obszarach wspólnego zainteresowania”. Podczas spotkania nie poruszano tematu zakończenia budowy Nord Stream 2, który stanowi poważne zagrożenie dla interesów Ukrainy. 16 czerwca 2021 r. Biden spotkał się z Władimirem Putinem, co potwierdza chęć USA do budowania architektury bezpieczeństwa europejskiego w porozumieniu z Rosją (w oparciu o interesy, a nie „przebłyski zaufania”), nie oznacza jednak żadnego istotnego zbliżenia amerykańsko-rosyjskiego. Na konferencji prasowej Putin potwierdził, że temat Ukrainy był poruszany podczas spotkania z Bidenem, a podstawą rozwiązania sytuacji na Ukrainie powinny być porozumienia mińskie. Równolegle ze spotkaniem Biden-Putin, Josep Borrell, wysoki komisarz UE, przedstawił komunikat odnośnie do relacji UE z Rosją. Politykę wobec Rosji podsumowano hasłem „przeciwstawianie, powstrzymywanie, współpraca” (tam gdzie występują wspólne interesy) – „push back, constrain, engage”. Szczyty państw G7, NATO, UE-USA i USA-Rosja są potwierdzeniem powrotu USA do gry „wielkich” ponad głowami „małych”. Jednocześnie dla Ukrainy stanowi to ważny sygnał, by kontynuować wysiłki na drodze do integracji ze strukturami zachodnimi, gdyż w relacjach Zachodu (zwłaszcza USA) z Rosją Ukraina będzie brana pod uwagę jako część regionu, a nie pojedyncze państwo na geopolitycznej mapie Europy.

Konsekwencje dla Ukrainy. Bezpieczeństwo regionu Europy Środkowej i Wschodniej było jednym z kluczowych tematów poruszanych podczas szczytu NATO w Brukseli. Podkreślano rolę Ukrainy (w kontekście agresywnej polityki Rosji) dla stabilności i bezpieczeństwa europejskiego i euroatlantyckiego, a Rosję uznano za zagrożenie (nie partnera), szczególnie na wschodniej flance Sojuszu. Mimo tego podejście do Rosji pozostaje niezmienne, w formacie 2D: deterrence (powstrzymywanie/odstraszanie) i dialogue (dialog), chociaż możliwości współpracy z Rosją są ograniczone. Dla Ukrainy, rozczarowanej brakiem zaproszenia na szczyt, pozostawiono jednak „otwarte drzwi” do Sojuszu. W oficjalnej deklaracji po szczycie poinformowano, że państwa sojusznicze podtrzymują decyzję podjętą na szczycie w Bukareszcie w 2008 r. (o przyszłym członkostwie Ukrainy w Sojuszu), a MAP będzie integralną częścią tego procesu  (bez określonej perspektywy czasowej). Uczestnicy szczytu potwierdzili poparcie dla integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy „w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową” oraz podkreślili prawo Ukrainy do decydowania o własnej przyszłości i kursie polityki zagranicznej bez ingerencji z zewnątrz i brak uznania dla aneksji Krymu przez Rosję. Ukrainie przekazano jasny komunikat: członkostwo w NATO zależy od konsensusu członków Sojuszu (a nie od partykularnych decyzji np. J. Bidena) oraz od stanu gotowości samej Ukrainy. O ile brakuje wspólnego stanowiska co do MAP dla Ukrainy, o tyle członkowie są zgodni co do kluczowego znaczenia postępów szeroko zakrojonych reform, w tym zwalczania korupcji, promowania wartości demokratycznych, poszanowania praw człowieka i praworządności. Do postanowień brukselskiego szczytu odniósł się szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeba, podkreślając, że od bukareszteńskiego szczytu Ukraina podjęła ogromny wysiłek, by sprostać wymaganiom Sojuszu, jednak „im więcej reform wprowadzamy, tym więcej się od nas [Ukrainy] oczekuje”.

Należy zauważyć, że Ukraina corocznie przyjmuje Roczny Plan Narodowy (ANP) w ramach Komisji Ukraina-NATO, który jest podstawowym mechanizmem realizacji polityki na rzecz uzyskania pełnego członkostwa w Sojuszu. 11 maja 2021 r. Wołodymyr Zełenski podpisał dekret w sprawie Rocznego Programu Narodowego pod auspicjami Komisji Ukraina-NATO na rok 2021. Plan ten, podobnie jak w latach ubiegłych, przewiduje zmiany i reformy, jakie Ukraina będzie wdrażać w celu osiągnięcia zgodności z zasadami i kryteriami członkostwa w Sojuszu, a także zapewnienia bezpieczeństwa narodowego. Celem priorytetowym będzie zapobieganie agresji zbrojnej Rosji (NATO będzie wspierać wysiłki Ukrainy na rzecz wzmocnienia jej odporności na zagrożenia hybrydowe), przywrócenie integralności terytorialnej (do tej kwestii odniósł się na konferencji prasowej Joe Biden), a także ochrona i przywrócenie praw obywateli dotkniętych konfliktem zbrojnym oraz przebywających na terenach tymczasowo okupowanych.

Wnioski

  • Wśród członków NATO (podobnie jak w 2008 r.) nadal nie ma konsensusu co do członkostwa Ukrainy w Sojuszu. Ukraina nie poznała żadnych konkretnych dat dotyczących procesu akcesji, co z kolei powoduje rozczarowanie wśród społeczeństwa ukraińskiego, którego stosunek do członkostwa w NATO nadal pozostaje ambiwalentny. O ile za członkostwem w UE opowiada się 63,3% respondentów badania zrealizowanego w 2020 r. przez Centrum Razumkowa, to za wejściem do NATO – 49,9%.
  • Ze strony NATO, a zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, wysyłany jest jasny sygnał: Ukraina musi się skoncentrować na wewnętrznych reformach, nie tylko w zakresie obronności i bezpieczeństwa, ale także praworządności, demokracji, praw człowieka (mniejszości), mediów. Coraz szerzej jest to dostrzegane i rozumiane na Ukrainie.
  • Członkostwo w NATO leży w interesie narodowym Ukrainy, gdyż stanowi jedyny efektywny instrument bezpieczeństwa w Europie  Środkowej i Wschodniej. Dlatego mimo niekończącego się oczekiwania na MAP i rozczarowania z powodu Nord Stream 2 (wg słów Zełenskiego „geopolitycznego zwycięstwa Rosji”), Ukraina będzie wykorzystywać wszystkie dostępne mechanizmy, by realizować reformy i wdrażać standardy Sojuszu.
  • Żadne znaczące/przełomowe postanowienia w sprawie Ukrainy na szczycie NATO nie padły. Jednak w świetle spotkań przywódców na światowych szczytach NATO i UE w ostatnich kilku miesiącach, można zauważyć, że rośnie świadomość i jednoznaczność oceny działań Rosji w kategoriach zagrożeń, a także stanowczość co do krytyki takich działań i konieczności wprowadzenia mechanizmów „powstrzymywania” agresji Moskwy – nie należy też spodziewać się „resetu” w relacjach amerykańsko-rosyjskich ani podziału regionu środkowoeuropejskiego na strefy wpływów.
  • Rosja nadal będzie zdecydowanie sprzeciwiać się ewentualnemu rozszerzeniu NATO. W tym celu będzie kontynuować działania zmierzające do kreowania i pogłębiania podziałów między członkami Sojuszu.

Udostępnij